Follow us!

Sir Arthur Conan Doyle – Ślepy Spirytysta

Sir Arthur Conan Doyle by Herbert Rose Barraud, Public Domain

Share!

Share!

Sir Arthur Conan Doyle (urodzony 22 maja 1859 r., zmarły 7 lipca 1930 r.), uznany autor powieści o Sherlocku Holmsie, miał zaskakującą stronę. Ten oddany logice, faktom i dedukcji człowiek w tak szczególny sposób odrzucił te wartości, że ciężko to pojąć.

Jego historia to opowieść o ludzkiej nieustępliwości i walce w przegranej z góry wojnie po to, by chronić coś, co stało się sensem czyjegoś życia. Jest też o utracie tego, w co najmocniej się wierzy z powodu swojego oddania.

Droga do Spirytyzmu

Doyle dorastał w Edynburgu (Szkocja) i został wychowany przez swojego ojca artystę-alkoholika (który dożył swych dni zamknięty w przytułku). Był zawziętym katolikiem i uczęszczał do szkoły jezuickiej. Artur bardzo poważnie traktował swoją religię i przekonania, choć miał pewne wątpliwości odnośnie do sakramentu Komunii. Jego edukacja odcisnęła piętno na jego osobowości – Doyle był przykładem jezuickich wartości. Po ukończeniu szkoły rozpoczął studia medyczne i zaczął praktykować medycynę.

Bez względu na swoją wiarę, przez długi czas głęboko interesował się rzeczami tajemnymi, mistycznymi i ciemnymi. Dołączył do Stowarzyszenia Badań Parapsychologicznych w 1887 roku, jak i do Klubu Duchów, organizacji zajmującej się zjawiskami paranormalnymi. Przeszedł także inicjację wolnomularską w 1887 roku, lecz opuścił lożę masońską w 1889 roku tylko po to, by znów do niej dołączyć w 1902 roku i ponownie ją opuścić w 1911 roku.

Po tragicznej serii śmierci w jego rodzinie (stracił żonę, syna, dwóch szwagrów i kilku bratanków), zapadł w głęboką depresję. Znalazł ukojenie w spirytyzmie i jego próbach udowodnienia istnienia życia pozagrobowego. Faworyzował chrześcijański spirytyzm, lecz w 1916 roku publicznie ogłosił, że opuścił Kościół katolicki i skonwertował na spirytyzm.

Eksploracja Drugiej Strony

Doyle stał się przejęty swoją nowo odnalezioną wiarą. Twierdził, że przeżył doświadczenia parapsychiczne i zdecydował się badać wiele różnych duchowych i ponadnaturalnych zjawisk używając zarówno swoich zmysłów, jak i nowoczesnej technologii. Twierdził, że swoich pierwszych doświadczeń parapsychicznych doznał w czasie tworzenia postaci Sherlocka Holmesa w latach 1886 oraz 1887.

W czasie przeprowadzania eksperymentów używał 8 do 10 świadków, mówiąc „nie chcę ryzykować halucynacji”. Jego umysł był krytyczny i logiczny, przynajmniej na początku.

Spirytyzm stał się dla niego rzeczą najważniejszą, zostawiając w tyle nawet literaturę. Dużo czytał i eksperymentował. Napisał także nowelę na temat zjawisk spirytystycznych, Krainę Mgieł. Doyle był także autorem wielu artykułów na ten temat, a o jednym z nich warto wspomnieć.

Doyle wierzył w prawdziwość zdjęć Wróżek z Cottingley: serii pięciu ujęć wykonanych przez Elsie Wright i Frances Griffiths, na których znajdowały się małe, skrzydlate kobiety. Wybrał je jako ilustracje do swojego bożonarodzeniowego artykułu o wróżkach w magazynie Strand. Gazeta zwróciła się do firmy Kodak o analizę zdjęć, a firma – bez żadnych całkowicie pewnych dowodów – stwierdziła, że zdjęcia nie były oryginalne. Nie mniej jednak Doyle uważał je za fizyczny dowód istnienia wróżek i był nimi rozentuzjazmowany. Ten artykuł stal się fundamentem jego książki z 1922 roku, the Coming of the Fairies.

Koniec końców, fotografie okazały się sfałszowane. Elsie i Frances przyznały się do sfałszowania ich, używając kartonowych wycinków z popularnej książki dla dzieci – utrzymywały jednak, że przynajmniej jedno ze zdjęć było prawdziwe.

Ślepota i Nienawiść

Doyle zainwestował dużo czasu w udział w publicznych debatach na temat spirytyzmu. Jego argumenty stawały się coraz mniej oparte na faktach, a coraz bardziej były oskarżeniami. W pewnym momencie przestał akceptować jakiekolwiek wyznania lub dowody, które przeczyłyby jego przekonaniom.

Harry Houdini, słynny iluzjonista, ciężko pracował nad ujawnianiem spirytystów-oszustów i był zdecydowanie przeciwny ruchowi spirytystycznemu. To jednakże nie przeszkodziło mu w staniu się bliskim przyjacielem Doyle’a. Co zadziwiające, Doyle wierzył, że Houdini obdarzony był nadprzyrodzonymi mocami, mimo tego, że Houdini temu zaprzeczał. Houdini nawet pokazał Doyle’owi metody, jakich używał w swoich iluzjach – każdą sztuczkę. Jednak Doyle nadal utrzymywał, że bez nadprzyrodzonych mocy, Houdini nie byłby w stanie wykonywać swoich iluzji. Houdiniemu nie udało się przekonać Doyle’a, że było inaczej.

Doyle walczył z każdym, kto ujawniał oszustwa w spirytyzmie i nadal wierzył w nadprzyrodzone moce ludzi, którzy publicznie przyznali się do tego, że byli oszustami. Jego nienawiść do środowiska naukowego, wroga spirytystów, rosła. Tak bardzo, że według Richarda Milnera, Doyle w celu zemsty mógł być jednym ze sprawców mistyfikacji Człowieka z Piltdown.

Człowiek z Piltdown to sfałszowana skamielina, „znaleziona” ponoć przez Charlesa Dawsona w 1908 roku. Przez pewien czas wierzono, że była „zaginionym ogniwem” pomiędzy małpami i ludźmi, a ten pogląd wpłynął na wczesne badania ludzkiej ewolucji. Fałszerstwo ujawniono dopiero po 45 latach, w 1953 roku. Skamielina była w rzeczywistości mieszanką ludzkich i małpich kości.

Jeśli Doyle faktycznie stał za tą mistyfikacją, pokazałoby to, jak małostkowym się stał. Nawet jeśli nie – to i tak jego wcześniejsze oddanie faktom i prawdzie już dawno zaginęło.

Ślepy Spirytysta

Fascynacja spirytyzmem Doyle’a dobrze wpasowana była w epokę wiktoriańską. Poświęcił on ponad 40 lat na badania spirytyzmu i bycie ważnym obrońcą życia pozagrobowego i komunikacji z zaświatami. Był przekonany o tym, że, jak to powiedział, „po drugiej stronie będzie whiskey i cygara”.

Jednak Doyle wiele stracił przez swoje przekonania: porzucił ukochaną literaturę i oddanie faktom. Stracił przyjaciół. To nie jest tak, że był samotny: udało mu się zbudować dużą i kochającą rodzinę. Jednak przez swoją tragiczną przeszłość stracił swoje zasady.

Author

Bartosz Makuch

Blogger. Publicist. Translator.
Book lover and pizza enthusiast.
You can find him at prowriter.biz or follow him on twitter @b_makuch.

See all the posts written by this author →

No comments yet. Be the first to comment!

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*


Fatal error: Allowed memory size of 268435456 bytes exhausted (tried to allocate 72 bytes) in /wp-content/plugins/wp-statistics/vendor/browscap/browscap-php/src/phpbrowscap/Browscap.php on line 1003